Załapać się na ten wyjątkowy prezent mogło 1000 osób! Ja jestem w gronie tych szczęśliwców :)
Nie obyło się bez drobnych problemów w sprawach organizacyjnych. Każdy z ambasadorów miał podać drogerię, w której odbierze przesyłkę. Pudełka były wydawane od 12 - 18 czerwca, ale niestety część dziewczyn nie otrzymała swoich paczek z różnych przyczyn... każda z nas ma swoją historię i różną paczkę... chyba nielicznym udało się odebrać nienaruszony box.
Ja uprzedziłam moją drogerię, że czekam na przesyłkę, która przyjdzie na adres sklepu. Pani w drogerii była bardzo miła, ale robiła wielkie oczy - nic nie wiedziała o akcji Face&Look :(
A dziś znów zjawiłam się w drogerii i zapytałam, czy coś przyszło na moje nazwisko i szef drogerii w Świdnicy powitał mnie serdecznie "Witam naszą Ambasadorkę" - na to zrobiło mi się bardzo miło :)
Przeprosił mnie, ponieważ rozdali kilka produktów, próbek jako gratisy do zakupów - myśleli, że to prezenty dla sklepu, bo za późno dostali informację o akcji. W formie rekompensaty dodał mi kilka próbek od siebie.
Oto co dostałam :)
Pomimo niezgodności z tym co dostawały inne osoby jestem przeszczęśliwa, że zostałam Ambasadorką Face&Look i z przyjemnością będę testować te kosmetyki, a kilka próbek oddam mamie, żeby i ją ucieszyć :) To naprawdę świetna akcja i miły gest od redakcji, a magazyn Face&Look jest szalenie ciekawy - naprawdę polecam!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz